9 kwietnia 2012

away from responsibilities

Za szybko mijają te wolne dni, prawda?
Kiedy wczoraj wybierałam się do rodziny byłam nastawiona na to, ze skoro to Wielkanoc
to powinno być ciepło, a tu w połowie drogi śnieg.. What the hell?! Z kolei dzisiaj bum i słoneczko.
W końcu kwiecień plecień. Nie przepadam za tymi świętami, może jestem dziwna ale nie czuję ich magii, za to kocham Boże Narodzenie. Choć jesteśmy zabiegani w tym czasie to te święta są bardziej rodzinne, spokojne.. Teraz jednak w międzyczasie zdążyłam się zastanowić nad wieloma sprawami, znów
mam naładowane akumulatory, pytanie na jak długo. Nadszedł też czas, w którym żarty się skończyły, bo matura choć bzdura nadchodzi wielkimi krokami. Zatem dzisiaj wykorzystam swój wolny czas, a od
jutra zabieram się do roboty.

Zakochałam się w tym teledysku i piosence <3



No, a tak wybrałam się na święta:


XOXO